Posiłki przed treningiem biegowym

Co zjeść przed bieganiem?

Ten artykuł to zbiór profesjonalnych wskazówek na temat diety osoby uprawiającej bieganie.  Zapraszamy do lektury i zadawania pytań.

Co zjeść przed bieganiem?

Prawidłowe odżywianie to niezwykle istotny element przygotowania do poprawy wyników w bieganiu. Niezależnie od tego czy biegamy dla przyjemności i utraty kilogramów czy mamy też ambicje związane z udziałem w imprezach biegowych to dieta stanowi podstawę naszych wysiłków.

Sprawdź: Typy bukmacherskie na dziś

Trenujesz na siłowni? Sprawdź artykuł: Co zjeść przed siłownią?

Czytelnicy Ezdrowo.pl często pytają czym różni się posiłek przed treningiem do maratonu od tego, który powinniśmy zjeść przed bieganiem na 5 km. Przejdźmy zatem do konkretów.

Polecamy https://ezdrowo.pl/sport-na-ursynowie-porady/

Co zjeść przed bieganiem do 5 km?

Paradoksalnie z takim wysiłkiem nasze ciało poradzi sobie w prawie każdych warunkach. Człowiek jako gatunek przystosowany jest do pokonywania na piechotę. Etapy marszowe przeplatane często musiały być biegiem (np. za zwierzyną lub uciekając).  Dlatego część specjalistów zaleca robienie takich dystansów na czczo. Jeżeli planujemy już zjeść posiłek to koniecznie zróbmy odpowiednią pauzę pomiędzy jedzeniem a treningiem. Godzina to w tym wypadku absolutne minimum. Jeżeli przerwa będzie krótsza to może to znacząco wpłynąć na jakość naszego treningu, a w krytycznych sytuacjach doprowadzić do wymiotów lub zawrotów głowy.

Chcesz profesjonalnie obstawiać mecze, ale boisz się utraty środków na koncie? Sprawdź poradniki dla początkujących bukmacherów

Ostatni artykuł: 12 najczęstszych błędów w zakładach bukmacherskich, które popełniają początkujący typerzy

Co zjeść przed biegiem do 15 km?

W tym wypadku warto wydłużyć odstęp pomiędzy posiłkiem a treningiem do minimum 2 godzin. Wybierz lekkostrawne produkty. Dobrym wyborem będzie owsianka z miodem, bułka z bananem, ryż z dodatkiem banana. Ponieważ jest to już spora jednostka treningowa to do maksymalizacji efektów unikaj potraw smażonych, wzdymających lub ciężkostrawnych.

Według biegaczy, to właśnie w stosowanej indywidualnie diecie tkwi aż do 90% skuteczności ich sukcesów na każdej płaszczyźnie. Tych jest sporo. Wytrwałość, zaangażowanie, dążenie do celu, niekiedy nawet sposób na życie.

Czy dietę osoby regularnie biegającej można uogólnić?

Jak wszystko, z pewnością. Miks ogółu z indywidualnymi preferencjami i wymaganiami organizmu, na dłuższą metę najlepiej sprawdza się w praktyce. Co jeść, ile jeść, w jakich porach dnia to robić? Jak można, raz na pewien czas, odbiec od ścisłych reguł? Pytań jest wiele, ale, co istotniejsze, jeszcze więcej jest pojedynczych kwestii w samej diecie, na które przymusowo musimy zwrócić uwagę.

Wszak, populistyczne ‚ABC’ danej dziedziny, w tym przypadku nie ogranicza się tylko do komend: biegać, jeść mniej, warzywa&owoce i finito.

Owoce i warzywa, zdecydowanie warto spożywać wraz ze skórką. Związki fitochemiczne, resweratol, kwercetyna – to tylko jedne z niezliczonej ilości haseł, które w fantastyczny sposób wpływają na skomplikowane procesy naszego organizmu.

Uwaga – jak rozliczyć podatki za grę u internetowego bukmachera – kompleksowy przewodnik dostępny pod adresem https://forum.bukmacherskie.com/temat/157275-bukmacher-internetowy-a-podatki/

Na co dzień, w ciężkim środowisku w którym żyjemy, bezwiednie dostarczamy swojemu organizmowi wiele złych bakterii. Możemy choć trochę pójść w drugą stronę i dostarczyć ich wielką pozytywną liczbę, chociażby dla naszych jelit. Sekret tkwi w jogurtach. Odbije się to – oczywiście pozytywnie – szczególnie na co dzień, w zimną i nieprzyjemną pogodę.
Samych przyjemnych faktów-ciekawostek, których nie znacie, jest znacznie więcej. Spójrzmy jednak, jak wygląda przykładowe menu osoby biegającej.

Na śniadanie, krajowy – lecz nie tylko – klasyk, którego łączna cena nie jest adekwatna do jego wysokiej wartości. Mowa o owsiance, która w połączeniu z owocami oraz migdałami daje wyczuwalne uczucie najedzenia, bez specjalnej przesady ciężkości. Płatki owsiane są naturalnie jednym z tańszych produktów które znajdziemy w sklepie i bez wątpienia jednym z najwartościowszych. Niezliczona ilość węglowodanów, obecność witamin z grupy B, beta-glukany i ogromna ilość błonnika. Przygotowanie czegoś takiego jest banalnie proste i sprowadza się do kilku kroków:

– Wsypujemy jedną garstkę kawałków owoców, chociażby maliny, pokrojony banan, jagody amerykańskie
– Kilka łyżeczek płatków owsianych
– Szklankę mleka
– Łyżkę miodu
– Preferowaną ilość płatków migdałów, z tym, iż nie więcej jak trzy łyżki

Gotujące się mleko trzeba pomieszać z miodem. Migdały muszą być uprażone na patelni. Pod koniec tego procesu, dodajemy do nich kawałki owoców. Po przełożeniu wszystkiego do miseczki, posypujemy nasze danie płatkami migdałów. Voila!

Na obiad, jakże lubiany makaron z kurczakiem. Istotnymi dodatkami są cukinia, rukola, ser feta i sos pomidorowy.

Pokrojone mięso, klasycznie okraszamy szczyptą soli i większą ilością pieprzu. Podsmażamy je, naturalnie, na oliwie, i w momencie pełnego wysmażenia, na patelnie lądują plastry cukinii. Po 10-minutowym duszeniu obu produktów, na patelnię muszą powędrować pomidory z puszki. Po kolejnych dziesięciu minutach, wszystko będzie gotowe. Pod koniec smażenia, całość należy raz jeszcze przyprawić odrobiną soli i pieprzu, oraz dodać niedużą ilość słodkiej i ostrej papryki.

Ugotowany w międzyczasie makaron, łączymy na talerzu z zawartością naszej patelni. Gorącą zawartość talerza należy posypać serem feta i rukolą. Całość stworzy nam idealne danie!

Kolacja, czyli temat najcięższy. Lekko i niezbyt późno! Nie znaczy to jednak, że przygotowanie będzie szybkie. Polecana potrawa wymaga troszeczkę pracy, a wszystko to przez pożądanego indyka, który będzie bazą warzywnej sałatki.

Najzwyczajniejsze kotleciki z indyka, robione na parze bądź w piekarniku, odkładamy w celu odpoczynku na ręczniku papierowym. Następnie, w małą miseczkę, wlewamy jedną łyżeczkę: oleju, soku z cytryny, wyciskamy jeden ząbek czosnku i doprawiamy solą i pieprzem. W tej marynacie moczymy indyka, którego następnie, najlepiej na grillu bez tłuszczu, smażymy do 3 minut na każdej ze stron.

Pokrojone w plasterki rzodkiewkę oraz ogórka, łączymy z obranym bobem oraz groszkiem, które wcześniej przez 3 minuty gotowały się razem w osolonej, wrzącej wodzie, oraz kwiatami nasturcji i drobno posiekaną w kosteczkę cebulą. Całość na talerzu ułoży się sama!

Ważne: Jeżeli twój bieg na tym dystansie jest związany ze startem w zawodach to absolutnie wykluczone jest eksperymentowanie z nowymi potrawami przed treningowymi. Postaw na sprawdzone Ci kombinacje produktów pamiętając, że każdy organizm jest inny i potrafi w zaskakujący sposób zareagować na produkty nowe (szczególnie w połączeniu z dość dużym wysiłkiem fizycznym).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *